FRANCJA
PARYŻ ZIMĄ
(styczeń 2009)
zdjęcia
Co prawda nie pojechałem do Paryża po zdjęcia, tylko po pieniądze, ale
przy okazji ponownie zwiedziłem to piękne miasto. Zima to nie jest
najlepsza pora, ale mimo to turystów nie brakowało. Takie
miasta jak Paryż czy Londyn zawsze mają coś do zaoferowania. Choć moja
sympatia jest po stronie Londynu, muszę przyznać że Paryż jest
ładniejszy. Może dlatego, że ma więcej przestrzeni. No i oczywiście
wspaniałą Wieżę Eiffla, symbol miasta i Francji rozpoznawany na całym świecie.
Zbudowana w 1889 roku specjalnie z okazji Wystawy Światowej, po roku
miała zostać rozebrana. Uratowało ją założenie na szczycie laboratorium
meteorologicznego. Wieża mierzy obecnie 324 metrów a z jej
szczytu rozpościera się panorama całego miasta. Cała konstrukcja składa
się z 18 038 części metalowych i około 2,5 mln nitów! Co siedem
lat, aby zapobiec korozji, wieża jest malowana, a do tego celu zużywa
się 50-60 ton farby.
W styczniu 2009 do Paryża zawitała zima. Zazwyczaj śnieg szybko
topnieje, ale tym razem leżał cały tydzień. W niedzielę wybraliśmy się
do centrum. Idziemy sobie wzdłuż Sekwany w stronę Wieży Eiffla.
Skręcamy w dół w jakąś zagrodzoną uliczkę prowadzącą nad
samą rzekę. Nic nie mówimy bo akurat mijamy kilku bezdomnych
siedzących przy budach skleconych z byle czego. Chyba nie tylko ja
pomyślałem o tym, że jeśli nam jest zimno, to co oni mają powiedzieć? Oni
nie pójdą spać w ciepłym łóżeczku. Brudni,
zarośnięci, ubrani w łachmany, patrzą na nas jak na intruzów.
Nagle jeden z nich krzyczy po polsku: "i będą tak tu k..wa łazić!"
Popatrzałem się na niego zdziwiony i mówię: "a co, nie
wolno?"
On jeszcze bardziej zdziwiony: "aaa, ja myślałem że to Żaby, a to
przepraszam!"
My na odchodne: "my nie Żaby, my swoi!"